Browsing the archives for the trendy fotografii tag.

Kicz fotograficzny w modzie?

Felietony

Czy dzisiaj w modzie jest kicz fotograficzny?

Zanim jednak odpowiem na to pytanie, albo po prostu postaram się odpowiedzieć, powinienem wyjaśnić to czym jest kicz fotograficzny. Przechodząc do konkretnych informacji, nieformalnych oczywiście.

Pojęcie kicz fotograficzny to pojęcie z grubsza kolokwialne. Nie kwalifikuje się go jako tako do żadnych konkretnych zdjęć, nie ma tego pojęcia w słownikach, ale istnieje w języku fotografów, albo nawet przynajmniej w języku „oglądaczy fotograficznych”. Tak czy inaczej określenie nieformalne mające na celu skwalifikowanie jakości zdjęcia, fotografii bądź obrazu fotograficznego.
„Kicz” jak każdy wie jest określeniem czegoś płytkiego we wszystkich frontach, bądź nawet w jednym. Czegoś nienadającego się do obejrzenia, pokazania, przedstawienia szerszemu gronu.

Wiedząc już przynajmniej w zarysie czym jest kicz fotograficzny, możemy zająć się pytaniem postawionym na początku tekstu: „Czy dzisiaj w modzie jest kicz fotograficzny?
- Ciągle odnoszę nieodparte wrażenie, że tak. Że kicz fotograficzny jest teraz na topie. Bo przecież przeglądając większość fotoblogów, można stwierdzić, że zdjęcia jakie tam są umieszczane nie mają za zadanie tworzyć prywatnej kroniki, czy nawet dostępnej dla kilku wybranych osób(taki fotoblog, byłby do zaakceptowania, jak najbardziej). Większość z tych blogów, to zwyczajne zbiorowiska kiczu publicznego, które mają za zadanie… no nie wiem, śmieszyć? Bawić? Nakłaniać do pisania głupich i bardzo krytycznych komentarzy? Nie wiem naprawdę nie wiem. Takie blogi są porażającą porażką, którą widzą wszyscy zaślepieni, tak naprawdę słońcem chyba, albo blaskiem monitora.

Przygotowałem nawet sobie kilka adresów do blogów naprawdę mocno kiczowatych, na których znajdują się zdjęcia, dla których naprawdę nie ma komentarza. Ale o tym już za chwilę…

Chciałem jeszcze powiedzieć o dużej nieświadomości osób, postępujących jak typowo typowy fotobloger. Może przedstawię schemat takiego pozycjonowania, na podstawie obserwacji mojego „kolegi” fotoblogera, zakochanego w swoich zdjęciach.

Oto i dzień z życia fotoblogera:
Wstaję sobie rano. Mam naście lat i jest szósta rano. Lekcje zaczynam o godzinie, około ósmej. Prowadzę fotobloga. Mam chwilę czasu na zrobienie sobie fajnego zdjęcia. Ale zaraz… pośpię jeszcze trochę. No dobra, jest siódma, czas wstawać, do szkoły mam pięć minut drogi. Idę się myć, biorę ze sobą aparat(jakiś kompakt). Staję przed lustrem, o pokażę im jak wyglądam zaraz po obudzeniu. TRZASK – fotka gotowa. Odkładam aparat na wannę, umywalkę, pralkę, szafkę z ręcznikami, wieszam na suszarce do prania – cokolwiek. Myju myju, buzia umyta, to teraz trzask nowa fotka. (Oczywiście na tle łazienkowym, glazura czy tam kafelki czy tam jakieś inne jeszcze płytki, nie znam się na tym co się w łazience kładzie, bo ja nie murarz, ale wiem jak to cudownie wygląda.) No i dobra, wrzucę to jeszcze na fotobloga. Do komputera aparat, szybki upload na fotosika (albo na coś jeszcze innego, bardziej „ambitnego” bo niektórym się zdarza). No i wrzucamy na bloga zdjęcie. Mam nadzieję, że jak wrócę ze szkoły to zobaczę, setki komentarzy. Szkoła to nudy, powrót do domu. Siad przed komputerem, strona główna oczywiście fotoblog. Co widać? 1 komentarz. O co tak słabo? I link wędruje po znajomych, spam na innych blogach itp. Wszyscy wchodzą ale nie komentują, co jest grane?

I tu jest już czas na moje podsumowanie, bo za dużo już opisuję. Zdjęcie bez sensu, totalny kicz fotograficzny no. Nic więcej powiedzieć się nie da, więc po co ktoś miałby interesować się takim fotoblogiem? No znajomi z uprzejmości czasem walną jakiś ciekawy komentarz, najczęściej wcale niedotyczący zdjęcia. I tak taki fotobloger żyje no. W totalnym poniżeniu. A wiem to z obserwacji, kilku miesięcznej – naprawdę.

około 80% (na oko) Blogerów prowadzących fotoblogi po prostu tak postępuje. Bezmyślnie wstawia zdjęcie, ponieważ trzeba coś wstawić i zaktualizować profil, co nie? No. A jak wiemy to totalna porażka. Ale cóż poradzić? Niestety nic dobrego z tego nie wynika i prawdopodobnie nie wyniknie. Takie działanie nie ma sensu, bo… bo nie ma. Jest po prostu bezsensowne.

No dobra, dość już paplaniny, czas na adresy super mega fotoblogów co?
Ale zanim to nastąpi to jeszcze chwilkę poproszę. Chciałem jeszcze powiedzieć, że istnieją w sieci fotoblogi, które naprawdę warto oglądać, ale im poświęcę już całkowicie inny i odrębny temat, bo to by było nie fair gdybym pisał o dobrych blogach w takim temacie. Tak czy inaczej, to prawdziwa elita, perełki polskiej foto blogosfery. Mam nadzieję, że się długo utrzymają;)

No dobra, adresy natrafionych przeze mnie blogów, znaczy się no, blogów:
http://www.photoblog.pl/wschodzacagwiazda/
http://www.photoblog.pl/jacobs92/
http://www.photoblog.pl/xstrawberryx/
http://www.photoblog.pl/mickey/
Starczy.

No i czy to nie jest kicz fotograficzny?!
Pozdrawiam!

No Comments